Martin Lechowicz

Kocham zapach histerii o zachodzie słońca

Państwowy Zakład Higieny podał, że w ciągu pierwszego tygodnia marca zachorowało 211 tysięcy osób. Na grypę. 7 z nich umarło. Na grypę. 1546 poszło do szpitala. Z powodu grypy. W ciągu tygodnia. Na grypę.

Dla licznych wtórnych analfabetów, których jeszcze nie zdążyłem stąd wyrzucić, powtórzę: na GRYPĘ. Nie na koronowirusa. Na grypę. Grypa. Na G. Nie na K. To ta druga choroba. Ta nudna.

Powiedzmy to jeszcze raz - tym razem dla tych, którzy czytają mnie od 10 lat tylko po to, żeby skomentować od czasu do czasu jak bardzo nienawidzą czytać tych głupot, które wypisuję: na grypę.

Skoro już wiemy, że mamy właśnie epidemię grypy (200 tys. zakażeń na tydzień chyba wyczerpuje definicję) to zauważmy, że ilość zachorowań lekko przewyższa ilość zachorowań na koronowirusa. Nie mogę powiedzieć, że bardzo, bo to by była herezja. Więc mówię: lekko. Ilość cierpienia, kaszlu, kichania i gorączki spowodowanej grupą a wyrażonej w godzino-męczarniach jest niestety bardzo duża. Nie powiem, że większa niż przy koronawirusie, bo jak wiemy nie wolno go absolutnie porównywać z grypą. Może ewentualnie z malarią cholerą lub tężcem. Z Ebolą. Z Czarną Śmiercią. Z grypą nie. Z grypą nie wolno.

Ponieważ więc codziennie ktoś na grypę umiera żądam kategorycznie od Rządu i Państwa, od Premiera i Prezydenta, od Wojska i Policji wprowadzenia co najmniej takich samych środków zaradczych co w przypadku koronawirusa, a więc:

  1. Zakaz wychodzenia z domu.
  2. Zamknięcie wszystkich szkół.
  3. Zamknięcie granic.
  4. Zakaz zgromadzeń.
  5. Zamknięcie wszystkich restauracji.
  6. Zakaz podawania rąk, używania gotówki, całowania się, przytulania i rozmnażania się inaczej niż przez in vitro.
  7. Zakaz nieodpowiedzialnego poklepywania po ramieniu kolegi z pracy ze słowami "dobra robota".

To wszystko tylko do czasu znalezienia lekarstwa i szczepionki na grypę, po to żeby zyskać na czasie. Jak słusznie wytłumaczyli mi dobrzy ludzie z poprzedniego posta, po to jest właśnie obecna kwarantanna. I działa. Więc z grypą też zadziała.

Tylko chyba już jest jakaś szczepionka na grypę... Ale to czemu ludzie dalej chorują i umierają? A nie ważne: to ja w takim razie żądam zamknięcia wszystkiego tylko do czasu znalezienia lekarstwa na grypę i do czasu wyleczenia wszystkich ludzi z grypy!

Te kilka lat niewychodzenia z domu dobrze nam zrobi.

A uratujemy przy tym 7 osób tygodniowo i to jest najważniejsze!

I ułatwimy też działanie niewydolnej służbie zdrowia, która ma przecież ograniczoną liczbę miejsc, a z powodu grypy 1500 osób w ciągu tygodnia wymaga opieki szpitalnej. Spłaszczymy krzywą.

Warto.

A co, może kurwa nie?!

Spróbuj tylko powiedzieć, że nie. Spróbuj pisnąć choćby. Po komentarzach z poprzedniego artykułu nauczyłem się czegoś i powiem teraz tak:

Jeżeli usłyszę że chociaż jednym słowem polemizujesz z moim pełnym miłości i współczucia żądaniem, to nie gadaj do mnie w ogóle. Bo ewidentnie nie masz elementarnej empatii!!!

I w ogóle jak można być tak głupim i nieczułym, żeby nie żądać kwarantanny przeciwgrypowej! Wirus zabija 7 osób na tydzień a ty pozwalasz żeby po prostu zarażali się grypą i umierali?

No trochę ludzkich odruchów, naprawdę!

Nie mam słów (ale znajdę je zaraz w komentarzach z poprzedniego wpisu) żeby opisać jak nieczułym, bezdusznym, głupim i bezmyślnym debilem jest każdy kto nie popiera mojej propozycji zamknięcia granic, ulic, szkół, restauracji, firm i kościołów do czasu aż grypa przestanie nas, ludzi, zabijać.

Przepraszam za wulgaryzmy, ale jestem wzburzony brakiem elementarnej empatii.

Bo wiem, że zaraz się znajdą tacy co zaczną mówić coś tam o ekonomii, wolności podróżowania, bezrobociu i innych duperelach, kiedy jesteśmy w trakcie pandemii i ludzie umierają na grypę. Życie ludzkie jest ważniejsze.

A w ogóle wiecie co? Wy wszyscy nie macie elementarnej empatii. Nie lubię was.

Bo kto z was napisał dziś ile osób wczoraj umarło na grypę a ile trafiło do szpitala? Ja się musiałem dopiero z gazety dowiedzieć! Obserwuję was od 10 lat i widzę, że macie po prostu w dupie tego biednego człowieka, który codziennie umiera na grypę. A to mógł być twój wujek!

Dlatego przy okazji żądam też, żeby gazety pisały w czerwonych nagłówkach każdego dnia jakie są statystyki zakażeń, hospitalizacji i śmierci grypy. Codziennie! Tak jak codziennie piszą o koronawirusie. Dobro czynią, tylko że to wcale nie są dobrzy ludzie, a debile z elementarnym brakiem empatii, bo nie piszą zupełnie nic o pandemii grypy. A to dlatego, bo im widocznie nie zależy na życiu i zdrowiu setek tysięcy ludzi, którzy cierpią i umierają na grypę! Bo jaki mógłby być inny powód, że nie piszą? Żadnego. Elementarny brak empatii. I głupota.

I ty też. Bo jakbyś porozmawiał z lekarzem i poczytał to byś wiedział.

I naukowe badania to potwierdzają.

Ja nauczyłem się na czym polega mój błąd właśnie dzięki tym, którzy zarzucili mi poprzednio wielokrotnie elementarny brak empatii. Dlatego teraz będę się starał mieć elementarną empatię na każdym kroku. Zaczynam od grypy.

I o ile dobrze rozumiem elementarny brak empatii polega przede wszystkim na tym, żeby rozpoznawać że ktoś w inny nie ma elementarnego braku empatii. Po przeczytaniu komentarzy przejrzałem na oczy i teraz to widzę.

Żądam więc kwarantanny grypowej, bo to jest rozsądne i naukowe. Zamknąć wszystko! Również gęby.

Chyba że chcesz pokazać że jednak masz elementarną empatię i zgadzasz się, że należy wprowadzić kwarantannę grypową. Wtedy skomentuj. I roześlij linka. I polub. Bo jak nie polubisz, to tak jakbyś powiedział: "niech sobie umierają"!

Razem możemy mieć wielką empatię! Tylko musimy się skupić na tym co najważniejsze.

I pominąć wszystko inne.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Wyzwanie

Wyzwania. Zaskakujące. Codziennie i za darmo.

Sprawdź czy dasz radę!

Sztuka epistolografii 16

Mam wielką nadzieję, że ktoś kiedyś zbierze moje listy i wyda je drukiem.

Jak znam życie, będzie to zapewne jakiś prokurator, który po skonfiskowaniu mojego komputera za sprawą jakiego ACTA bądź innego legislacyjnego śmiecia, stanie przed obowiązkiem przeczytania całej mojej korespondencji.

© Martin Lechowicz 2010. Wszystkie prawa i tak dalej.