Martin Lechowicz

Jak żyć

Żeby iść do przodu, trzeba przede wszystkim przestać wracać.

Jak to ładnie powiedział Jezus: "nikt kto przykłada rękę do pługa, a ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego".

Nie nadaje się ten, kto ogląda się na rodzinę. Na pracę. Na tradycję. Na kościół. Na ojczyznę. Kto chce być patriotą nie nadaje się do Królestwa Bożego. I nie tylko do Królestwa Bożego, dotyczy to wszystkich spraw.

Ten, kto się ogląda za siebie, nie nadaje się do tego, żeby iść do przodu.

Więc zostaw to wszystko za sobą.

Zostaw to, co przeszkadza, choćby nie wiem jak wielka nostalgia płakała ci w duszy. Tam, dokąd pójdziesz, czeka tyle nowych rzeczy, ludzi, zadań, pracy, przeżyć, że nie będziesz miał czasu na nostalgię. Wiem, byłem. Jestem. Żal mi tych co zostali, bo ja w jednym roku przeżyłem tyle ile oni przez całe życie. Ale przypominam sobie, żeby zostawić ich za sobą.

W szczególności ludzie mali i biedni, którzy z flag, hymnów, ideologii zapożyczają wielkość, a w przynależności do grupy (często wyimaginowanej) znajdują poczucie swojego miejsca. Zostaw ich za sobą, oni są jak powoli działająca trucizna.

Ludzie ksenofobiczni i agresywni, krzyczący ciągle o zagrożeniach i konieczności obrony, spodziewający się wszędzie wroga i zakochani we własnym głosie. To tchórze. Nie trać czasu na zajmowanie się nimi, zostaw ich za sobą.

I ci poczciwcy zakochani w tradycjach i rytuałach, w kościołach i zasadach, w teoretycznej świętości zasad i przykazań, która w praktyce zawsze zmienia się w świętoszkowatość, ludzie którzy rozmawiają wiecznie o innych, bo nie mają nic do powiedzenia o sobie. Ludzie, których sadystyczne okrucieństwo poznasz dopiero, kiedy upadniesz a oni dobiją cię świętymi napomnieniami i obrzucą kamieniami głośno mówiąc o miłosierdziu i pobożności. Tacy szkodzą bardziej niż niejeden morderca. Uwolnij się od nich. Zostaw ich za sobą.

Dlaczego cię ciągnie na Wigilię do domu, w którym nie byłeś szczęśliwy? Dlaczego chcesz wracać do Polski, z której wyemigrowałeś? Czy wiążą cię jakieś umowy z tymi wszystkimi toksycznymi, koszmarnymi ludźmi, że do nich ciągle wracasz? Przypomnij sobie dokładnie i uczciwie ten czas, kiedy marzyłeś, żeby się stamtąd wydostać. Teraz wyobraźnia pokazuje ci piękne obrazy, zmienia to piekło w raj. Ale to tylko wyobraźnia, nic więcej. Ty zostaw to wszystko za sobą i idź dalej.

I każdego, kto nie akceptuje ciebie z dzisiaj; kto mówi do ciebie imieniem, którego już dawno nie masz; kto chce widzeć w tobie tylko tego, kim byłeś, nie tego kim jesteś; każdego, kto chce cię związać z przeszłością, żeby znaleźć wytłumaczenie własnego przywiązania faktem, że przecież wszyscy stoją w miejscu, że wszyscy wracają - zostaw takiego za sobą. Nie bój się, niczego nie stracisz!

Tak mówił Jezus. Tak zrobili apostołowie. Tak zrobili Abraham, Józef, Dawid, Rut, Noe. Tak każe rozsądek. Tego uczy doświadczenie.

Tak jak mówi Psalm 45: "Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!"

Nie bądź jak żona Lota. Zostaw to co było za sobą.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Martin in English!

Dla tych, co chcą poznać Polskę.

Polskie milczenie narodowe 10

Pytanie: gdzie tu można iść, żeby z kimś pogadać i kogoś poznać?

Jak mieszkałem w Bristolu to gadało się w pubie. Ale i na przystanku, i w sklepie, i w kolejce, i w parku, w windzie, w kościele - bardzo dużo w kościele - i nawet na ulicy jak ktoś stał i nic nie robił. Ktoś patrzył, uśmiechał się, mówił "hello" i już dalej szło...

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.