Martin Lechowicz

Skąd się bierze apatia?

Jak okiem sięgnąć, wszędzie dookoła apatia.

Ludzie nie mówią, nie piszą, nie wymyślają. Nic nie zmieniają. Są źli na wszystko, rozdrażnieni i krytykują co tylko zobaczą. Krytykują, ale nic z tym nie zrobią. Siedzą tam gdzie siedzieli. Robią to co robili. Patrzą na szare niebo i myślą: to jest moje niebo.

Skąd się bierze apatia?

Od PiS. Bo nie ma takiej rzeczy w Polsce, za którą nie odpowiada rząd.

Ale to nie prawda. Bo PiS robi przecież zmianę. A zmiana to nie apatia. Zwłaszcza taka dobra zmiana.

Apatia się bierze od bloków.

Bloki są wszędzie. Jak Matrix. Blok jest obok ciebie. Blok jest w tobie. Ty jesteś w bloku. Polska to bloki.

Kiedy pierwszy raz pojechałem do Anglii to było pierwsze co zauważyłem: nie ma bloków. Nie ma ani na osiedlach ani w głowach ludzi. Osiedli też nie ma, bo co to za osiedle bez bloków. Człowiek wychowany w symbiozie z blokiem zadaje sobie pytanie: jak żyć?

I w końcu wraca do Polski. Bo go bloki ciągną.

I mentalność Polaków nigdy się nie zmieni póki są bloki. Bo to nie są tylko betonowe budynki, które sobie po prostu stoją. Komunistyczni architekci zamontowali w każdym bloku generator pola apatii. Już kilka bloków wystarczy, żeby pole apatii było na tyle silne, żeby zneutralizować wszelką inicjatywę, kreatywność i przedsiębiorczość. Człowiek pod wpływem pola apatii potrafi w zasadzie tylko narzekać i krytykować.

I to wszystko wina bloków.

W związku z tym postuluję, żeby te cholerstwa wysadzić. Zburzyć w cholerę i postawić zamiast tego domy. Inaczej do końca świata w tym kraju będzie się tylko gadać o polityce, żyć przeszłością, odbębniać kościelne liturgie i błagać rząd, żeby coś zrobił.

Bo my nie możemy. I to nie nasza wina. To bloki.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

O wolności 4

Powiem wam jak ja widzę wolność.

Człowiek, który chleje nie jest wolny. Pije, bo musi. Okłamuje się, że może przestać w każdej chwili, ale nie może.

Człowiek, który jest abstynentem, bo zabronił sobie pić nie jest wolny. Nie pije, bo musi. Tak jak podlegał wódzie, tak teraz podlega zasadom. Okłamuje się, że jest wolny bo nie ma już przymusu chlania a jednocześnie żyje w przymusie niechlania...