Martin Lechowicz

Piękna Ewa apeluje

Jedna pani w jednym serwisie napisała tak:

Apel do PANÓW ! Panowie, mamy upały, w związku z tym wielka prośba do Was - nie zakładajcie skarpet do sandałów, bo to szczyt średniowiecza i wieśniactwa; bierzcie prysznic chociaż RAZ dziennie, bo mdli normalnego człowieka jak się stoi koło takiego spoconego wieprza; golcie się pod pachami, bo widok tych zlepionych kłaków jest gorszy niż horror Cravena; no i zmieniajcie bieliznę, bo czekoladowo-żółte gacie nie dodają Wam godności i honoru.

Podpis: piękna Ewa.

Ludzi (a nawet kobiet) tego rodzaju jest dużo.

Cóż innego pozostaje odpowiedzieć niż dobre, staropolskie "pocałuj mnie w dupę"?

Fakt, apelować sobie każdy ma prawo w kierunku każdego. I ja tego prawa nie odmawiam. Przypominam jednakowoż o równie fundamentalnym prawie, a mianowicie prawie do odpowiedzi "odp***ol się pani ode mnie, albowiem ch*** to kogo obchodzi jak ja się ubieram, thank you very much".

Znacznie gorszy wstyd niż "średniowiecze skarpetkowe" to gapić się na to jak kto jest ubrany i wytykać mu głośno, że jego styl nie wpasował się w mój gust. Gust, który przecież wyznacza standardy wszechświata. Fakt, dziwny wygląd może wywołać uśmiech. Ale ocenianie tego wyglądu pod kątem prawidłowości, uzasadnia szyderczy, pogardliwy śmiech. Człowiek ma ochotę nie myć się specjalnie po to, żeby pokazać takiemu pępkowi świata, że mam ją gdzieś razem z jej opinią.

Takie apele jest to, proszę państwa, smród intelektualny! Odpowiednik długiego nie mycia się, tyle, że w przestrzeni umysłowej. Mówiąc wprost Piękna Ewa po prostu śmierdzi. Śmierdzą jej słowa, śmierdzi jest styl pisania, śmierdzi jej podejście, śmierdzi ona sama.

Aż mdli od ciasnoty umysłowej, która nie dopuszcza do siebie koncepcji wolności. Prawa innych ludzi bycia zupełnie innym, niż mój własny gust uznaje za normę. Wolności mycia się ile się razy chce i ubierania się w cokolwiek się komu wymyśli. A od golenia się pod pachami to proszę się naprawdę odp***lić. Nie każdy ma ochotę wyglądać jak pedał.

Należy to uszanować.

Jak również, oczywiście tych wszystkich, którzy akurat mają ochotę wyglądać jak pedał. A proszę bardzo! W niczym to nikomu nie przeszkadza. A jeżeli ci przeszkadza to nie pokazuj światu jak ci mózg śmierci, tylko się po prostu nie gap. Ciesz się raczej własnym prawem do mycia się co godzinę i dobieraniem prawidłowej, jedynie słusznej szerokości paska do torebki o właściwym kolorze.

Bardzo więc proszę podobne jednostki, żeby nie pisały u mnie śmierdzących komentarzy, bo prawdopodobnie nie wytrzymam smrodu i wyrzucę.

Nie doda wam to godności i honoru.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Sztuka epistolografii 16

Mam wielką nadzieję, że ktoś kiedyś zbierze moje listy i wyda je drukiem.

Jak znam życie, będzie to zapewne jakiś prokurator, który po skonfiskowaniu mojego komputera za sprawą jakiego ACTA bądź innego legislacyjnego śmiecia, stanie przed obowiązkiem przeczytania całej mojej korespondencji.