Martin Lechowicz

Karta Praw Drzewa

Jak informuje Krakowska Wyborcza na osiedlu podwawelskim w Krakowie drwale rąbali drzewa.

Zobaczyła to z okna pani Kasia i jak przystało na prawdziwego Polaka wyskoczyła z domu i stanęła w obronie prześladowanych drzew, niemych ofiar zbrodniczej działalności wrogów narodu. Stanęła również w obronie ptaków, pytając drwali czy wiedzą, że zaczyna się ich okres lęgowy.

Drwale nie wiedzieli jak również mieli to w dupie. Nie wiedzieli też, że każdy ma prawo robić zdjęcia i filmować na ulicy kogo mu się tylko podoba, a że i oni byli prawdziwymi Polakami, zaczęli panią szarpać za szalik. To taki staropolski sposób prowadzenia sporu.

Pani zrobiła w tej sytuacji to, co każda patriotka robi kiedy nasze drzewa mordują i za szalik ciągną - pierdolnęła gościa pięścią w pysk, aż mu spadły okulary, o czym nie zapomniała z satysfakcją wspomnieć, kiedy relacjonowała przebieg wydarzeń lokalnemu dziennikarzynie.

Od tego mniej więcej momentu nikogo już nie interesował przedmiot sporu, tylko to, kto jest po której stronie. Z domu wyskoczył więc syn pani Kasi i rzucił się w wir bitwy, nie pytając nawet uprzednio "matka, prać?", jak Sienkiewicz przykazał. Odpowiedź uznał za oczywistą. A skoro drwali było dwóch a matka już miała parę do zabawy, to uznał, że niekulturalne jest ładować się chamsko na trzeciego.

Syn drwala z kolei, a następnie dalsi krewni obu stron konfliktu nie zdążyli dojechać. Bo o dziwo przyjechała policja. Jakim cudem zdążyła zanim do bitwy nie dołączyło całe osiedle, tego się już nie dowiemy. Po pierwsze korki, po drugie smog, po trzecie policja.

No w każdym razie dotarli i pouczyli chłopów, że każdy może sobie robić zdjęcia i prawo nie zezwala mu w związku z tym niszczyć telefonu, a babę, że jak się wali ludzi w pysk to nie chodzi o czy mogą oddać, ale o to, że sprawa może trafić do sądu, gdzie już po dwóch latach okaże się, że prać po pyskach na ulicy bezkarnie nie można. Nawet jak się jest kobietą. I staje w obronie świętych drzew.

Pamiętajmy, że drzewa w Polsce są nawet bardziej święte niż zwierzęta, które już teraz mają więcej praw niż ludzie. A co z drzewami? Dlaczego wciąż nie funkcjonuje Towarzystwo Opieki Drzew?

Zatroskani sytuacją reporterzy śledczy Radia Enklawa zaczęli badać sprawę. I dotarli właśnie do poufnych informacji wewnętrznych rządzącej partii, z których wynika, że rząd w końcu zareaguje na sytuację. Kończą bowiem przygotowywać tekst, na który tak długo wszyscy czekaliśmy: Kartę Praw Drzewa i Ptaka.

Polska będzie namawiała ONZ, Amnesty International, Unię Europejską i NATO, żeby przyjąć dokument jako obowiązujący oraz przyznać mu priorytet nad Kartą Praw Człowieka. Bo człowiek sam się obroni a drzewo z ptakiem w środku nie. Dlatego Karta Praw Drzewa ważniejsza.

Każde drzewo ma prawo do bycia niewycinanym od żołędzia do naturalnej śmierci - tak zaczyna się tekst Karty Praw Drzewa. Dalej, analogicznie, są wymienione prawa do korespondencji, przekonań, wyznania, dostępu do wody, posiadania potomstwa oraz opieki lekarskiej.

Drzewa również będą mogły głosować, co może mieć niemały wpływ na polska scenę polityczną.

Rząd planuje również powołać Drzewny Sąd Najwyższy, w którym zasiadać będą dęby. Potrzeba jest duża, o czym świadczy rosnąca liczba spraw o drzewobójstwo i drzewofilię.

Kodeks Karny też zostanie uzupełniony o brakujące przepisy. Wiemy już, że za trwałe uszkodzenie ciała drzewa (tzw. "ułamanie gałęzi") będzie grozić odpowiedzialność karna taka sama jak za trwałe okaleczenie człowieka. Z kolei mniejsze naruszenia godności drzewa (na przykład sikanie pod drzewem) będą wykroczeniem karanym grzywną bądź aresztem.

Nowe przepisy wejdą w życie jak tylko zakończy się faza konsultacji społecznych. Projekty dokumentów przesłano do społeczności drzewnej Puszczy Białowieskiej, oraz wszystkich większych lasów polskich.

Na razie jeszcze żadna odpowiedź nie przyszła. Drzewa mają na zapoznanie się z treścią oraz złożenie podpisu 200 lat.

Red. nacz. Radia Enklawa,
Martin Lechowicz

PS. Więcej podobnych historii znajdziesz w "Ironizatorze". Aby nie narażać się na zarzut łamania Praw Drzew i Ptaków "Ironizator" jest dostępny wyłącznie w wersji nie-papierowej.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Najlepszy e-book w Polsce!

Z czterech książek, które wydałem, ta jest moja ulubiona - Martin Lechowicz.

Człowiek kontra drzewo 7

Mówi się, że życie człowieka jest bezcenne. Jakie to piękne, aż mi łza pociekła. Zaraz ją złapię i wleję do słoika, bo też bezcenna - co już udowodniła wieki temu królowa Jadwiga mówiąc do małżonka: "kto im łzy powróci?"

© Martin Lechowicz 2016. Wszystkie prawa i tak dalej.