Martin Lechowicz

Jezus dziś

W Wielkanoc na KUL-u studenci wystawiali spektakl. Pokazywał on śmierć Jezusa zestawioną ze problemami współczesnego życia.

W skrócie wymowa była prosta: kiedy bijesz żonę, ćpasz i nie chodzisz do kościoła, Jezus cierpi. Więc przestań bić żonę i ćpać, tylko zacznij chodzić do kościoła.

Może to i wartościowa sztuka (biorąc pod uwagę poziom umysłowy studentów), ale ja bym chciał zobaczyć coś lepszego: ukrzyżowanie Jezusa przeniesione w czasy współczesne.

Ale nie ma szans, że ktoś w Polsce zrobi taką sztukę. Nigdy.

Dlaczego?

Bo Jezusa nie ukrzyżowali ćpuny, męty i margines społeczny. Jezusa ukrzyżowali przywódcy religijni. Przewodnicy duchowi, których zadaniem jest dbać o wysokie standardy moralne.

Biorąc to pod uwagę, pomyślcie kto musiałby krzyżować Jezusa w uwspółcześnionym misterium męki pańskiej...

Już widzę tą sztukę, gdzie ksiądz macha młotkiem, zakonnica podaje gwoździe, pop biczuje, a pastor krzyczy "ukrzyżuj" razem z całym tłumem duszpasterzy z YouTube.

Tylko członkowie ruchu "jestem chrześcijaninem" nie wywołali by zdziwienia. Skoro już mają broń w rękach, to niech będą współczesną wersją Rzymian.

Bo Jezusa ukrzyżowali przywódcy religijni.
Naprawdę.
A myślałeś, że kto?
Geje?

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Wyzwanie

Wyzwania. Zaskakujące. Codziennie i za darmo.

Sprawdź czy dasz radę!

Dać w pysk jak Jezus 24

Miałem napisać o czym innym, ale jestem pissed off, jak to mówią. Na chrześcijan, tym razem.

Uściślając: jestem wkurzony na tych, którzy określają sami siebie jako chrześcijanie. Zaczynam mieć duże wątpliwości czy nawet przy dużej ilości dobrej woli da się ich tak nazwać.