Martin Lechowicz

Duda i Doda

Na gali Super Expressu - gazety, która świętowała, że już 25 lat pogłębia w Polsce dno - pojawił się prezydent Duda.

Pojawiła się też Doda, która weszła w interakcję z prezydentem za pomocą ciastka. Prezydent ciastko przyjął, bo mu nie wypadało inaczej. Doda chodziła z gołą dupą, bo jej nie wypada inaczej.

Mógłby ktoś się poczuć oburzony lub dotknięty tym, że człowiek, który reprezentuje naród pokazuje się na tle gołej dupy podczas święta gazety, znanej z takich tytułów jak:
"Pobiłem Niemców, bo macali mi kozę",
"Pobił matkę kiełbasą krakowską",
"Zabił, bo śmierdziały mu nogi",
czy "Biła mnie i gotowała zupę z włosów łonowych".

Mi to nie przeszkadza. Cieszę się, że urzęduje w tym kraju prezydent, którego nie da się obrazić.

Jest to o tyle ważne, że wciąż w Polsce obowiązuje Art 135 Kodeksu Karnego, który mówi: "kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Gorzej, że artykuł nie precyzuje co zrobić w sytuacji, kiedy to prezydent znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Ja bym zalecał jedno z dwojga: albo zlikwidować w końcu ten absurdalny przepis, który bardziej pasuje do reżimów totalitarnych niż demokratycznych, albo też zamknąć faceta na 3 lata.

Przynajmniej nie będzie robił wszystkim obciachu.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Wyzwanie

Wyzwania. Zaskakujące. Codziennie i za darmo.

Sprawdź czy dasz radę!

Za trybunał! 10

Gdyby Polska była dawną Rzeczpospolitą a nie jej parodią, dziś wybuchłaby wojna domowa.

Po jednej stronie byłby obóz trybunalski, a z drugiej prezydencki. Szlachta by sobie wybrała czy zmienić siłą ustrój polityczny na "parta rządzi wszystkim" czy zachować trójpodział władzy. I wszyscy by się lali aż miło.