Martin Lechowicz

Art 141 uratuje Polskę

Jurek Owsiak złamał art. 141 kodeksu wykroczeń i dostał zasłużoną karę.

Sto złotych.

Pod art. 141 k.w. podpada praktycznie każdy, bo mówi on o używaniu publicznie słów wulgarnych. W Polsce jest zabronione mówić "k***a". Patrząc na to, że jest to najbardziej znane polskie słowo na świecie i szerzy świadomość istnienia takiego kraju jak Polska, powinno się właściwie dawać za to nagrodę. No ale jest kara, co zrobić.

Jurek powiedział po koncercie, że "p*** polityków" i zachęcił ich, żeby "mieli k*** serce do ludzi".

Hej, ja mam zawsze k*** serce do ludzi. Ale nawet ja mam wątpliwości czy namawianie polityków, żeby mieli serce do ludzi, nie powinno podlegać karze. Spodziewanie się takich rzeczy po politykach stawia ich w dobrym świetle i może być społecznie szkodliwe. Jeszcze ludzie uwierzą i co? I tak już za bardzo wierzą.

W związku z tym, że sąd odkopał już ten zabytkowy art 141, sugeruję żeby teraz zacząć go używać powszechnie jako coś w rodzaju formy podatków i zgłosić do organów ścigania wszystkie przypadki publicznych bluzgów. I po 50zł za bluzga.

Sam YouTube by wystarczył, żeby sfinansować 500 plus.

Zamiast zarabiać na mandatach za przekraczanie prędkości, władze mogą trzepać grubą kasiorę na "k***wach". Bo samochód mają nieliczni, a na ulicach klnie każdy.

Byłoby to zdecydowanie bardziej sprawiedliwe społecznie. Zamiast, żeby pracoholicy utrzymywali buraków, buraki utrzymywałyby pracoholików.

Możemy się spodziewać, że wrótce na to wpadną, bo nie ma w Polsce takiego absurdu, który by się nie stał rzeczywistością. Zamiast kamer na drogach, będą mikrofony na chodnikach. Automatyczne oprogramowanie wykryje każdą "k***wę", "p***dę" i "ch*a". Skojarzy bluzga z oskarżonym i wystawi mandat.

I w ten sposób art 141 uratuje Polskę przed bankructwem.

Tak będzie. Jakem baron.

comments powered by Disqus
  • maile przychodzą najwyżej 3 razy w tygodniu
  • możesz się wypisać jednym kliknięciem
  • twój mail jest bezpieczny - dbam o to ja i MailChimp

Zobacz też:

Elektro-sklepik

Wspieraj barda! E-booki i piosenki, każda piosenka za złotówkę. Tanio jak Chinach!

Sztuka epistolografii 16

Mam wielką nadzieję, że ktoś kiedyś zbierze moje listy i wyda je drukiem.

Jak znam życie, będzie to zapewne jakiś prokurator, który po skonfiskowaniu mojego komputera za sprawą jakiego ACTA bądź innego legislacyjnego śmiecia, stanie przed obowiązkiem przeczytania całej mojej korespondencji.